Zarobki wydawców w afiliacji, czyli jakie kampanie warto promować.

Marketing afiliacyjny z roku na rok zyskuje na popularności. Przez jednych traktowany jest wciąż bardziej hobbystycznie i stanowi tylko dodatkowy zastrzyk gotówki w domowym budżecie. Dla innych, od wielu lat, stał się głównym źródłem utrzymania. Zarobki afiliantów, tak samo jak pensje na wolnym rynku, dzieli dosłownie przepaść. Środki wypłacane co miesiąc na konta poszczególnym wydawcom mogą różnić się nawet o kilka zer, a najlepsi partnerzy medialni potrafią otrzymywać aż kilkaset tysięcy złotych miesięcznie.

Skoro programy partnerskie są tak łatwo-dostępne i każdy może zacząć zarabiać na promowaniu reklam w Internecie, skąd biorą się tak znaczące różnice w zyskach?

Wpływ na to ma kilka zasadniczych kwestii. Z pewnością każdy, kto miał okazję pracować w sieci afiliacyjnej i obserwować zachowania wydawców, zgodzi się, że główny wpływ na sukces w afiliacji ma przede wszystkim zaangażowanie, wiedza na temat promowanych produktów i swoich użytkowników oraz otwartość na nowe formy współpracy.

 

Większe zaangażowanie = większy zysk

Ta zależność jest uniwersalna bez względu na to czy rozliczamy się za kliknięcia, leady czy sprzedaże. Można przyjąć, że im bardziej opłaca się nam promować dany produkt, tym więcej zaangażowania on wymaga. Dlatego, najwięcej na programach partnerskich zarabiają zawsze Ci dostawcy, którzy dokładnie znają preferencje i oczekiwania swoich użytkowników oraz nauczyli się trafnie dobierać dla nich produkty i usługi. Dotyczy to zarówno blogerów, influencerów, jak również właścicieli serwisów internetowych czy baz mailingowych. Wyspecjalizowanie się w wąskiej dziedzinie np. produktów bankowych, motoryzacyjnych, czy farmaceutycznych daje nam przewagę na rynku afiliacyjnym. Serwowanie swoim odbiorcom specjalistycznej wiedzy sprzyja nie tylko budowaniu autorytetu i zaufania wśród użytkowników, co przekłada się na efektywność kampanii, ale pozwala także rozwijać współpracę w oparciu o najbardziej dochodowe modele rozliczeń.

 

Model rozliczenia ma znaczenie

Przez lata najchętniej wybieranym i pożądanym modelem rozliczeniowym był CPM (Cost Per Mille). Cieszył się on dużym zainteresowaniem wśród wydawców, ponieważ pozwalał z góry określić wysokość przychodów. Ponadto był bardzo wygodny, ponieważ nie wymagał od zleceniobiorcy praktycznie żadnej dodatkowej aktywności, poza rozesłaniem reklamy.

Ten impas został przełamany wraz z rosnącym apetytem i oczekiwaniami ze strony reklamodawców. Klienci szybko zauważyli, że kampanie wizerunkowe nie przekładały się tak skutecznie na wzrost sprzedaży, jak spekulowano. Nawet zwiększanie kilkukrotnie budżetów na promocję i reklamę nie przynosiło wymiernych efektów. Z tego powodu pojawiła się potrzeba bardziej precyzyjnego kierowania przekazu reklamowego do użytkownika końcowego.

Zawężony „audience” słusznie musiał zostać zrekompensowany podniesieniem stawek. Konieczność targetowania, czyli dokładnego określenia grupy celowej doprowadziło do pojawienia się na rynku nowych form rozliczenia za kampanię. CPC, CPL, CPO, czy CPS to tylko część z długiej gamy modeli efektywnościowych, którymi charakteryzuje się współczesny performance marketing.

Dziś największe budżety reklamodawców przeznaczone na promocję w internecie są lokowane właśnie w efektywność. Co ważne, im bardziej „wymagający” model rozliczenia tym wyższa stawka za wygenerowaną akcję oraz większy budżet do rozdysponowania wśród partnerów medialnych.

Warto przy tym wspomnieć, że budżety te są często otwarte, a to oznacza, że możliwości zysku dla poszczególnego wydawcy są niemal nieograniczone.

 

Najbardziej dochodowe programy

Z reguły najlepiej wynagradzane są kampanie z sektora bankowego i finansowego. Tutaj główną siłę stanowi marketing treści. Wydawcy Contentowi czerpią zyski z rankingów, porównań i ocen kont bankowych oraz lokat. Jest to mniej inwazyjny sposób uprawiania reklamy, co przekłada się na większy wskaźnik konwersji.

Mocną pozycję mają też wszystkie produkty motoryzacyjne czy przeznaczone dla branży B2B. Dominuje tutaj model CPL, gdzie leadem jest zazwyczaj umówienie się na jazdę próbną wybranym modelem auta. Na dalszym miejscu plasuje się elektronika i sprzęt komputerowy. Wyraźne wzrosty odnotowuję także branża odzieżowa. Entuzjastów zakupów przez internet przybywa z roku na rok.

W branży e-commerce dominują przede wszystkim wydawcy kuponowi kojarzeni z kodami rabatowymi oraz porównywarki cenowe. Tutaj można naprawdę sporo zarobić wyłącznie na samej prowizji od sprzedaży liczonej od wartość koszyka.

 

Nie czekaj i zostań naszym partnerem

Podsumowując, marketing afiliacyjny stwarza nieograniczone możliwości do zarabiania. Aby odnieść sukces w tej branży należy stale rozwijać swoje umiejętności marketingowe, szukać wciąż nowych pomysłów i mocno zaangażować się w realizowane projekty. W OmniConsole doskonale znamy potrzeby naszych partnerów medialnych. Część z nas stała kiedyś po drugiej stronie i wie jak wymagająca potrafi być praca wydawcy.  Jeśli chcesz do nas dołączyć, tutaj znajdziesz formularz zgłoszeniowy.

Damian Kozłowski

Autor, członek OmniConsole

Specjalista od afiliacji i performance marketingu, z bogatym doświadczeniem w prowadzeniu kampanii zarówno po stronie wydawcy, jak i sieci afiliacyjnej. W Omniconsole jest odpowiedzialny za rozbudowę sieci partnerów mediowych. W wolnych chwilach pasjonat sportów lotniczych.